sobota, 21 kwietnia 2012

Płomienne włosy

Wczoraj wieczorem odbyła się kolejna próba farbowania włosów. Wiem że to zbyt szybko i jest to nie zdrowe dla włosów, ale nie mogłam wytrzymać z tymi ciapkami na włosach. Tym razem użyłam farby Joanna Naturia w kolorze 220 Płomienna Iskra.

źródło: joanna.pl

Miałam pewne wątpliwości co do jakości produktów tej polskiej firmy. W końcu czego mogę oczekiwać od farby za 6,50zł, skoro do tej pory używałam co najmniej dwa razy droższych. Jednak po dokładnych oględzinach widać na czym oszczędzał producent - nie ma załączonej odżywki, ulotka nie jest na kredowym papierze, opakowania w środku też wyglądają dość tanio. Mnie to jednak nie przeszkadza - odżywki w domu mam, a opakowanie i tak przecież zaraz wyrzucę. Najważniejsze, że sama farba jest całkiem niezła. Mimo, że znowu jest to farba do nakładania na mokro, jest dużo łatwiejsza w aplikacji niż L'Oreal Preferance ze względu na swoją kremową konsystencję i jagodowy kolor - od razu widać gdzie farba już została nałożona. Kolor wyszedł bardzo intensywny i dość równomierny.


Zanim jednak będę mogła polecić tą farbę, muszę ją ponosić, zobaczyć jak się będzie wypłukiwać i czy na dłuższą metę nie zniszczyła moich włosów. Nauczyłam się jednak, że nie powinnam przekreślać tańszych farb tylko ze względu na to, że pani na pudełku ma minę mówiącą "Boszsz, co wyście zrobili z moimi włosami".

11 komentarzy:

  1. Podziwiam Twoje zacięcie, a kolor naprawdę piękny:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny rudy kolor!

    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uzywam Garnier'a i sprawdza sie genialnie! Czasem tez uzyje Ferii Preferance L'Oreala ale efekt jest mniej spektakularny, jednak ta odzywka!!! Odzywka jest genialna, szkoda ze nie mozna jej dostac osobno ;((( U Ciebie teraz zmiana jest faktycznie widoczna :) Fajny, ciekawy kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też kiedyś miałam podobny kolor włosów... z 5 lat temu ;) teraz mam tylko naturalne - ciemny blond, i już nigdy nie będę ich farbować, bo moje włosy są na to za słabe. Ale rude zawsze mi się podobały, ten jest przepiękny, wygląda bardzo naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie się wydaje o wiele bledszy niż przedstawia zdjęcie na farbie, ale może to od światla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest on jaśniejszy niż ten na farbie a to dlatego, że miałam wcześniej rozjaśniane włosy. Ale też nie chciałam uzyskać ciemnej rudości i efekt całkowicie mi się podoba.

      Usuń
  6. nooo, teraz jest cacy :) Już wczoraj Ci pisałam, że moja mama jej używała i była zadowolona. Poleciła jej ją fryzjerka, bo podobno jest jedną z mniej niszczących włosy. Nie wiem jak to się ma do rzeczywistości, bo jakoś nigdy nie zwracałam uwagi na zniszczenia włosowe mojej rodzicielki. Pewnie dlatego, że maluje co miesiąc i zniszczeń nie widać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Użyłam z tej firmy farby chyba ze trzy. I powstają dzięki nim ładne odcienie ale szybko płowieją. Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  8. No ciekawe... ja tak się trzymam tego mojego Castinga i boję się testów. Czekam na dłuższą relację/recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hahaha to prawda, ta Pani minę ma niezłą. :D co do koloru to faktycznie ładny, ale spod spodu są ciut ciemniejsze prześwity albo to zdjęcie kłamie. :)

    OdpowiedzUsuń