sobota, 28 kwietnia 2012

Tusz Sephora Lash Plumper

Ostatnio dużo u mnie recenzji tuszów. Po dwóch kompletnych klapach chciałabym wam pokazać jedną z moich ulubionych maskar. Sephora Lash Plumper w kolorze Ultra Black kupiłam kiedyś przypadkiem. Pilnie potrzebowałam nowego tuszu, a w najbliższym centrum handlowym nie ma żadnej drogerii, jest tylko Sephora. Pomyślałam, że za tę cenę nie może być źle (teraz już wiem, że mogłoby być, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło ;) ).


Lash Plumper kosztował ok 50 zł. Nie jest to mało, ale do przeżycia. Zwłaszcza, że niektóre drogeryjne maskary potrafią osiągać wyższą cenę. Warto jednak, jak zawsze w przypadku produktów Sephory, polować na promocje - ten egzemplarz maskary udało mi się kupić w promocji wymiankowej za 50% ceny.


Szczoteczka jest klasyczna, dość duża, ale to i tak maluszek w porównaniu z Essence I Love Extreme czy Isadora Big Bold. Moim zdaniem jest idealnej wielkości. 
Konsystencja tuszu jest dość mokra i długo schnie. Może przez to odbijać się na powiece, więc trzeba uważać. Jednak dzięki temu można długo z nią pracować i nakładać wiele warstw zanim zacznie się grudkować. Dodatkową zaletą jego konsystencji jest długa trwałość, swój poprzedni egzemplarz używałam codziennie przez 6 miesięcy, a konsystencja, mimo że troszkę zgęstniała to wciąż używało się go bardzo dobrze. Nie wyrzuciłabym go, gdyby nie to, że jego ważność dobiegła już końca.


Efekt pogrubienia nie jest spektakularny, ale dzięki temu też nie wygląda komicznie. Mam jasne i cieniutkie rzęsy, a dzięki Lash Plumper są dobrze podkreślone, lekko pogrubione i odrobinę wydłużone, a przy tym nie są posklejane. Tusz nie osypuje się nawet po całym dniu.

Ocena: 9/10

5 komentarzy:

  1. całkiem nieźle, ale mówiąc szczerze tusz do rzęs nie jest kosmetykiem, na który byłabym w stanie wydać więcej, niż 30zł ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dałabym tyle za tusz ;) Takie efekty mogę mieć dając mniej pieniędzy za też bardzo porządną maskarę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie wyglądasz 'z' tym tuszem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie dałabym 50 zł za ten tusz, wgl. za żaden ;D
    ciekawy blog, zapraszam w wolnej chwili!

    OdpowiedzUsuń